Piotr DominiakStanowisko prof. zw. PG O mnie Ja chyba nie mam poglądów politycznych. Może to jakaś choroba, ale do wszystkich znanych mi kiedyś i obecnie partii jest mi daleko. A czy wiarę w zdrowy rozsądek, praktycznie zaś tęsknotę za nim, czy coś takiego można nazwać politycznym poglądem? Mam też wrażenie, że należę do mniejszości (może powinienem być chroniony?). Robię to, czego się nauczyłem. Ojczyzna wykształciła mnie zgodnie z potrzebami rynku pracy, choć rynku wtedy nie było. Ojczyzna musiała jednak coś już wtedy z tym rynkiem przeczuwać. Fakt, faktem u mnie zawód wykonywany = zawód wyuczony. Na dodatek jestem z tego zadowolony. Kuriozum jakieś. Prawda, od czasu studiów nauczyłem się paru dodatkowych rzeczy, co pozwoliło mi poszerzyć nieco spektrum moich działań. Ale wszystko trzyma się do tej pory kupy. Opuściłem Uniwersytet Warszawski jako ekonomista-teoretyk, przygotowany (?) do pracy naukowej i dydaktycznej. No i od czterech dekad uczę i badam na Politechnice Gdańskiej. Z 40 lat na uczelni dwunasty rok jestem dziekanem wydziału, a jeszcze dwa lata byłem dyrektorem instytutu. Musiałem się nauczyć zarządzać - ciężka szkoła. W międzyczasie pracowałem kilka lat jako redaktor Tygodnika Gdańskiego, ale cały czas pisałem o gospodarce, czyli pozostawałem w zawodzie. Jednak dziennikarstwo na tyle mnie wciągnęło, że kiedy Tygodnik padł, zacząłem pisać do Dziennika Bałtyckiego. Raz na tydzień, bo na rytm codzienny przestawić się nie chciałem. No i "Rejsy po gospodarce" trwają już 17 lat. W pionie trzyma mnie sport, coraz rzadziej praktykowany, ale wciąz oglądany w tv i na żywo. MIchał i Ania z Majką, Ewa i Piotr z Jasiem i z... to ciągły wyrzut sumienia, że mam dla nich tak mało czasu. Szczegóły aktualności
|